Networking w przestrzeni coworkingowej - jak budować relacje biznesowe?


Nowy klient, wspólnik, dostawca albo pierwszy pracownik. W biznesie najlepsze rzeczy zwykle zaczynają się od rozmowy z właściwą osobą. Problem w tym, że w klasycznym biurze taka rozmowa rzadko ma szansę się wydarzyć. W dobrej przestrzeni coworkingowej dzieje się odwrotnie. Właściwi ludzie są na wyciągnięcie ręki. Przy ekspresie do kawy, na wydarzeniu albo w sali obok. Ten artykuł pokazuje, jak świadomie zamienić tę bliskość w realne relacje biznesowe. Bez sztucznego sprzedawania siebie na każdym kroku.
Czym jest networking biznesowy w przestrzeni coworkingowej?
Networking biznesowy w coworkingu to budowanie sieci wartościowych kontaktów zawodowych. Powstaje w codziennym, naturalnym kontakcie z innymi firmami i specjalistami, którzy pracują w tej samej przestrzeni. Zamiast jednorazowych konferencji raz na kwartał pojawia się regularna styczność z ludźmi z różnych branż. Dzień po dniu, przy okazji pracy. To właśnie ta powtarzalność i naturalność buduje zaufanie szybciej niż formalne spotkania. Efektem jest społeczność, w której poleca się sobie klientów, wymienia wiedzą i realizuje wspólne projekty.
Należy rozróżnić dwa poziomy. Pierwszy to networking okazjonalny. Przypadkowe rozmowy, które z czasem układają się w znajomości. Drugi to networking intencjonalny. Świadome działania: udział w wydarzeniach, przedstawianie się nowym osobom, oferowanie pomocy. Coworking jest wyjątkowy, bo łączy oba. Daje setki mikrokontaktów w tle. Jednocześnie dostarcza ramy: wydarzenia, wspólne strefy, społeczność, które pozwalają te kontakty pogłębić.
Dla właściciela firmy i dla menedżera HR ma to konkretny wymiar. Dla firmy to tańszy dostęp do partnerów, podwykonawców i klientów niż płatny marketing. Dla zespołu to szansa na rozwój, wymianę doświadczeń i poczucie przynależności, którego trudno zbudować na pustym, wynajętym piętrze.
Warto też odczarować samo słowo networking. Wielu osobom kojarzy się ono z nachalnym rozdawaniem wizytówek i wymuszonymi rozmowami. Słusznie, bo w takiej formie rzadko działa. Networking w dobrej przestrzeni coworkingowej wygląda inaczej. To raczej seria drobnych, autentycznych kontaktów, które z czasem układają się w relacje oparte na zaufaniu. Nie trzeba być ekstrawertykiem ani sprzedawcą. Wystarczy być obecnym, otwartym i pomocnym. To podejście działa również dla osób, które networking na siłę zwyczajnie męczy.
Dlaczego coworking buduje więcej relacji niż klasyczne biuro?
Klasyczne biuro jest z założenia zamknięte. Jedna firma, jedne drzwi, te same twarze każdego dnia. Coworking odwraca tę logikę. Pod jednym dachem pracuje wiele firm, a przestrzeń jest zaprojektowana tak, by ludzie się mijali, rozmawiali i poznawali. To nie przypadek, tylko efekt architektury i kultury miejsca. Więcej styków między różnymi osobami oznacza po prostu więcej okazji, z których część zamieni się w relacje.
Najważniejsza różnica to różnorodność. W tradycyjnym biurze sieć ogranicza się do własnego zespołu. W coworkingu w zasięgu są kancelaria prawna, software house, agencja marketingowa, księgowość i startup. Często na tym samym piętrze. Kiedy potrzebny jest specjalista, nie zaczyna się od zera i od Google. Wystarczy zapytać sąsiada, który kogoś zna albo sam robi to, czego się szuka.
Druga rzecz to przypadkowe spotkania, które w rzeczywistości są zaprojektowane. Wspólna kuchnia, strefa kawy, loże do rozmów, szatnia. To punkty, w których naturalnie zderza się z innymi. Badania nad przestrzenią pracy od lat pokazują, że nieformalne, krótkie interakcje w takich miejscach są jednym z głównych źródeł nowych pomysłów i współpracy. Coworking po prostu zwiększa ich częstotliwość.
Trzeci czynnik to kultura otwartości. Ludzie, którzy wybierają coworking, zwykle są otwarci na kontakt. To część powodu, dla którego tam są. Pytanie czym się zajmujesz jest oczekiwane, a nie natrętne. W biurze korporacyjnym zagadnięcie nieznajomego bywa niezręczne. W przestrzeni współdzielonej jest normą.
Do tego dochodzi efekt czasu i powtarzalności. Relacje biznesowe rzadko rodzą się z jednego spotkania. Potrzebują wielu drobnych kontaktów, zanim przerodzą się w zaufanie i współpracę. W klasycznym biurze, gdzie kontaktu z ludźmi spoza firmy praktycznie nie ma, ten proces w ogóle się nie rozpoczyna. W coworkingu dzieje się sam z siebie, dzień po dniu. Mija się te same osoby, wymienia kilka zdań, z czasem poznaje ich pracę i wyzwania. To właśnie ta cierpliwa, naturalna akumulacja kontaktów sprawia, że sieć relacji w przestrzeni współdzielonej rośnie niemal bez wysiłku. Trzeba jej tylko nie blokować.
Jak zacząć budować sieć kontaktów w biurze coworkingowym?
Dobrze jest zacząć od małych, regularnych gestów, a nie od wielkiej strategii. Należy być widocznym, pomagać bez liczenia na natychmiastowy zwrot i jasno mówić, czym się zajmuje. Sieć kontaktów rośnie z konsekwencji, nie z jednego udanego wieczoru. Poniżej praktyczny punkt startu, który działa niezależnie od branży i temperamentu.
Najpierw warto zadbać o pitch w jednym zdaniu. Trzeba umieć w 10 sekund powiedzieć, komu i w czym się pomaga. Tak, żeby rozmówca od razu wiedział, kiedy o danej firmie pomyśleć. Robię w marketingu nic nie mówi. Pomagam sklepom e-commerce zwiększać sprzedaż z Google już tak.
Potem należy wykorzystać rytuały dnia. Kawa o stałej porze, lunch w części wspólnej, krótka rozmowa przy wejściu. To naturalne okazje. Nie trzeba organizować niczego wielkiego. Wystarczy być obecnym w miejscach, gdzie są inni, i nie chować się za słuchawkami przez cały dzień.
Kolejna zasada to dawać, zanim się poprosi. Podesłać komuś kontakt, polecić narzędzie, połączyć dwie osoby, które powinny się znać. Networking oparty na pomaganiu buduje reputację człowieka, do którego warto się odezwać. To procentuje później i zwykle znacznie bardziej niż jakakolwiek autopromocja.
Warto też korzystać z osoby, która spina społeczność. W dobrych przestrzeniach jest community manager albo gospodarz miejsca. Wystarczy powiedzieć mu, kogo się szuka i co się oferuje. Taka osoba zna wszystkich i potrafi przedstawić właściwe strony. To najszybszy skrót do wartościowych znajomości.
Na koniec należy notować i wracać. Po rozmowie dobrze jest zapisać, kim jest dana osoba i o czym była mowa. Warto odezwać się po kilku dniach z czymś konkretnym. Relacja to nie pojedyncze miło poznać, tylko druga, trzecia i dziesiąta interakcja.
Spotkania networkingowe
Spotkania networkingowe działają wtedy, gdy przychodzi się na nie z jasnym celem i nastawieniem na słuchanie, a nie na rozdawanie wizytówek. Lepiej wyjść z jedną wartościową rozmową niż z dziesięcioma powierzchownymi. Należy traktować je jak inwestycję czasu, którą warto przygotować i po której warto zrobić follow-up.
Zanim wejdzie się na salę, trzeba ustalić, po co się tam jest. Szukanie klientów, podwykonawcy, wiedzy z konkretnej dziedziny czy po prostu chęć poznania sąsiadów z przestrzeni. Cel zmienia to, z kim się rozmawia i o co pyta. Bez celu spotkanie zamienia się w small talk bez konsekwencji.
W trakcie rozmowy należy pytać więcej, niż się mówi. Ludzie zapamiętują tych, którzy się nimi zainteresowali. Dobre pytania otwierają rozmowę o realnych potrzebach. Nad czym teraz pracujesz. Co jest dla was największym wyzwaniem w tym roku. To z takich pytań rodzi się współpraca.
Rodzaje spotkań, na które warto chodzić w przestrzeni coworkingowej, to śniadania biznesowe, warsztaty i szkolenia tematyczne, prelekcje z ekspertami, wydarzenia integracyjne oraz nieformalne spotkania społeczności. Każdy format przyciąga trochę inne osoby, więc różnorodność się opłaca. Najważniejszy jest jednak moment po wydarzeniu. To follow-up decyduje, czy rozmowa zamieni się w relację.
Dlaczego fizyczna obecność nadal wygrywa
Kontakt online skaluje zasięg, ale to spotkanie twarzą w twarz buduje zaufanie. W realnym świecie działają rzeczy, których nie odda żaden czat. Ton głosu, mowa ciała, wspólna kawa, spontaniczna rozmowa po spotkaniu. Dlatego offline wciąż wygrywa tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, długie kontrakty i partnerstwa. Online i offline nie są jednak konkurencją. Najlepiej działają w parze.
LinkedIn czy grupy branżowe są świetne do pierwszego kontaktu i do podtrzymywania relacji na odległość. Łatwo tam trafić do wielu osób naraz i przypomnieć o sobie. Problem w tym, że każdy dostaje dziesiątki takich wiadomości. Próg zaufania jest niski, a relacja płytka.
Spotkanie na żywo odwraca te proporcje. Jedna rzeczowa rozmowa przy stole potrafi zdziałać więcej niż miesiące wymiany wiadomości. Widać człowieka, wyłapuje się kontekst, buduje się sympatię, która przekłada się na decyzje. Nieprzypadkowo najważniejsze umowy wciąż domyka się przy spotkaniu, a nie mailowo.
Coworking daje przewagę, bo obniża koszt kontaktu offline niemal do zera. Nie trzeba umawiać się z wyprzedzeniem i jechać przez miasto. Właściwi ludzie są tuż obok. To zamienia networking z osobnego wydarzenia w kalendarzu w coś, co dzieje się w tle codziennej pracy. Najlepsza strategia to łączyć oba światy. Poznać kogoś na żywo w przestrzeni, a potem podtrzymywać kontakt online.
Społeczność The Shire
My w The Shire wychodzimy z założenia, że biuro to nie tylko biurko i szybki internet. To przede wszystkim ludzie wokół. Dlatego projektujemy przestrzenie i wydarzenia tak, by relacje powstawały naturalnie. W komfortowych strefach relaksu, przy dobrej kawie i podczas inicjatyw, które łączą naszych członków przez cały rok.
Stawiamy na realną wartość, a nie na networking na siłę. Współpracujemy z szerokim gronem zaufanych partnerów. Dzięki temu w zasięgu naszej społeczności są usługi na żądanie. Finanse, prawo, HR, rekrutacja czy IT. Kiedy Państwa firma potrzebuje konkretnego wsparcia, nie zaczyna poszukiwań od zera. Korzysta z sieci, która już jest wokół.
Elastyczne formy członkostwa sprawiają, że do społeczności może dołączyć zarówno jednoosobowa firma, jak i cały zespół. Bez sztywnych, kosztownych umów. Firma, która chce pracować w miejscu sprzyjającym budowaniu relacji i rozwojowi, może sprawdzić nasze elastyczne członkostwo. Można też po prostu odwiedzić jedną z lokalizacji i zobaczyć społeczność The Shire od środka.
Zapraszamy do rozmowy o tym, jak przestrzeń The Shire może wspierać rozwój Państwa firmy i zespołu. Prosimy o kontakt. Pokażemy konkretne opcje dopasowane do Państwa potrzeb.


